![]() |
| Forum Młodzieżowe :: Forum Dyskusyjne |
Pomoc
Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
|
| Witamy gościa ( Zaloguj się | Zarejestruj ) | Wyślij ponownie potwierdzenie rejestracji |
![]() ![]() ![]() |
| Banialuki |
Post: May 30 2008, 12:34
|
![]()
Advanced Member ![]() ![]() ![]() Grupa: Members Postów: 327 Nr użytkownika: 147 Dołączył: 29-May 08 |
Nagrody Darwina są przyznawane co roku za najbardziej idiotyczny rodzaj śmierci. Laureatów tego mało chwalebnego wyróżnienia wybierają co roku internauci na stronie Nagrody Darwina (www.darwinawards.com).
Samobójca: Francuz, Jacques LeFevier postanowił popełnić samobójstwo. Aby mieć pewność, że próba samobójcza się powiedzie stanął na urwisku i przywiązał kamień do szyi. Następnie wypił truciznę i podpalił swoje ubranie. Próbował nawet zastrzelić się podczas skoku, ale kula chybiła przecinając linę z kamieniem. Woda morska, do której wpadł niedoszły samobójca, ugasiła ogień, a zalewając usta, spowodowała wymioty, które usunęły truciznę z żołądka. Jacques został wyciągnięty z wody przez rybaków i odwieziony do szpitala, gdzie zmarł z powodu wychłodzenia organizmu. Skoczek: Kerry Bingham od dłuższego czasu pił z przyjaciółmi, gdy ktoś zaproponował, żeby pójść na most Tacoma Narrow Bridge i skoczyć na linie (bungee). O 4:30 rano 10 mężczyzn poszło na most. Na miejscu okazało się, ze zapomnieli liny. Bingham zauważył zwój kabla w pobliżu. Jeden koniec kabla został przywiązany do jego stopy, drugi do barierki mostu. Bingham spadał 12 metrów, zanim kabel się naciągnął i urwał nogę na wysokości kolana. Bingham cudem przeżył upadek do lodowatej wody i został uratowany przez wędkarzy. Kawałka nogi nie odnaleziono. Śmiertelna grawitacja: 22 letni mieszkaniec miasteczka Reston w Stanach Zjednoczonych został znaleziony martwy, po tym jak próbował wykonać skok bungee z 30 metrowego wiaduktu kolejowego, wykorzystując jako linę złączone linki holownicze. Policja Fiarfax County podała, że Eric A. Barcia, pracownik baru fast - food, połączył kilka linek holowniczych razem, owinął jeden koniec wokół jeden nogi, zaś drugi koniec przyczepił do barierek wiaduktu. Następnie skoczył i ... uderzył w chodnik! Warren Carmichael, rzecznik policji, stwierdził, że Barcia był sam, ponieważ niedaleko znaleziono jego samochód. "Długość przygotowanej przez niego liny była większa niż wysokość wiaduktu" powiedział Carmichael. Policja twierdzi, że przyczyną zgonu były ogólne obrażenia. Konsekwencja: Pewien Brytyjczyk z Norwich uznał, że musi skoczyć ze wszystkich mostów w mieście. Kilkakrotnie powstrzymywany przez policję, konsekwentnie realizował swój plan. Ostatni skok oddal z wysokości około 20m do wody na metr głębokiej. Wygrał bo przegrał: Sylvester Briddell Jr., lat 26, zginał w lutym 1997 w Selbywille, gdy wygrał zakład z przyjaciółmi, którzy twierdzili, że nie jest w stanie włożyć lufy rewolweru z 4 kulami do ust, zakręcić magazynkiem i pociągnąć za spust. Bombowy facet: Iracki terrorysta Khay Rahnajet, nie nakleił wystarczającej ilości znaczków na liście - bombie i powróciła ona do niego oznaczona "zwrócić nadawcy". Otworzył list i wyleciał w powietrze. Podobna historia przydarzyła się kolumbijskiemu terroryście - Fernando Varro, który wysłał paczkę z bomba do ambasady USA. Na przesyłce zapomniał jednak nakleić znaczka, więc poczta zwróciła ja nadawcy. Varro otworzył pakunek i wyleciał w powietrze. Co ma wisieć... M. A .Goldwin spędził kilka lat oczekując na wykonanie wyroku śmierci na krześle elektrycznym za morderstwo, kiedy jego wyrok został zredukowany do dożywocia. Kiedy siedząc na metalowej toalecie w swojej celi, próbował naprawić mały telewizor, przegryzł drut i pokopało go prądem na śmierć. Terrorysta? Wyróżniony został również Filipinczyk o imieniu Augusto, który, grożąc granatem ręcznym, uprowadził samolot lecący z Davao do Manili. Zrabował współpasażerom równowartość 25 tys. dolarów, odbezpieczył granat, wrzucił zawleczkę do kabiny i wyskoczył na spadochronie domowej roboty. Spadochron nie zdołał zahamować lotu ku ziemi, zresztą Augusto wciąż ściskał odbezpieczony granat. Policja znalazła później na ziemi dwie dłonie. Tyle tylko pozostało z niefortunnego porywacza. Konstruktor: Troy Hurtubise - kanadyjski wynalazca kostiumu dla myśliwych polujących na niedźwiedzie. Strój miał być całkowicie odporny na kły i pazury zwierzęcia. Hurtubise sprawdził go oczywiście na sobie i wszedł do legowiska niedźwiedzia. Poważnie ranny znalazł się w szpitalu. Po wyleczeniu, ponowił próbę. Z identycznym skutkiem. |
| Qasiorra |
Post: Dec 8 2008, 21:38
|
![]()
Advanced Member ![]() ![]() ![]() Grupa: Members Postów: 69 Nr użytkownika: 296 Dołączył: 30-October 08 |
Nagrody Darwina 2006
I Miejsce Dwoje studentów, którzy umarli po wejściu do wielkiego balonu wypełnionego helem zostało zwycięzcami Nagrody Darwina 2006. Para chciała nabrać w płuca hel. Jason Ackerman i Sara Rydman zostali znalezieni ze stopami wystającymi z balonu reklamowego w amerykańskim LakeView. Studenci zmarli z powodu braku tlenu. II Miejsce Wśród tegorocznych pretendentów do nagrody znalazł się mężczyzna, który podczas burzy puszczał na miedzianym drucie latawca. 26-letni elektryk zmarł po uderzeniu pioruna w latawiec. III Miejsce Trzecie miejsce zajął z kolei Brazylijczyk próbujący rozłożyć na części pocisk z napędem rakietowym jeżdżąc po nim samochodem. Gdy to się nie udało użył dwuręcznego młota kowalskiego. Nagrody Darwina 2007 1. Stosunek przerywany (20 czerwca 2007, Południowa Karolina) Para 21-latków została znaleziona naga na drodze godzinę przed zachodem słońca przez przejeżdżającego taksówkarza. Nieprzytomna, ranna para została zabrana do najbliższego szpitala, gdzie oboje zmarli nie odzyskując przytomności. Władze nie wiedziały jak to wyjaśnić - nie było świadków, śladów ubrania, rozbitego samochodu ani motocykla... Śledczy w końcu trafili na trop wysoko na dachu pobliskiego budynku - dwa zestawy porządnie poskładanych ubrań i nic więcej. Żadnych śladów nieczystej gry, tylko gry wstępnej. "Wydaje się że przypadkowo spadli z dachu" powiedział sierżant Florence McCants. Bezpieczny seks nabiera nowego znaczenia jeśli siedzisz na krawędzi metalowego, pochyłego dachu. To najprawdziwsza Nagroda Darwina: DWOJE ludzi umiera PODCZAS aktu prokreacji z powodu OSZAŁAMIAJĄCO złej decyzji. Morał: Jeśli wybierzesz niepewną "pozycję" na krawędzi szpiczastego dachu, może się okazać że w końcu będziesz "dochodził" i "odchodził" jednocześnie. 2. Dobra lewatywa (21 maj 2004, Teksas) Michael był alkoholikiem. W dodatku nie zwyczajnym alkoholikiem, tylko alkoholikiem który lubił przyjmować alkohol... doodbytniczo. Jego żona mówi że był "uzależniony od lewatywy" i często używał alkoholu w ten sposób. Rezultat był taki sam jak przy użyciu klasycznym. Właściciel sklepu mechanicznego nie mógł przyjmować alkoholu ustami z powodu wrzodów żołądka, wybrał więc przyjmowanie ulubionego napoju przez lewatywę. A tego wieczoru, Michael był na naprawdę ostrej imprezie. Dwie 1,5 litrowe butelki sherry pod stary, dobry adres. Kiedy większość z nas ma dość, przestajemy pić albo odpadamy. Kiedy Michael miał dość (i odpadł) alkohol w jego jelicie wciąż był wchłaniany. Rano Michale nie żył. 58-latek zabalsamował się całkiem skutecznie. Raport toksykologów podawał zawartość alkoholu w jego krwi na poziomie 4,7 promila. Żeby zakwalifikować się do Nagrody Darwina, jednostka musi wykazać się "oszałamiającym brakiem właściwego osądu". Trzy litry sherry w tyłku mogą być opisane tylko jako oszałamiające. Co ciekawe, jego sąsiedzi byli zdziwieni kiedy się dowiedzieli o wypadku. 3. Grupa wsparcia "Grawitacja wciąż działa" (28 lipca 2007, Czechy) Grupa złodziei próbowała ukraść złom z opuszczonej fabryki w Kladnie. Pechowo dla nich, wybrali stalowe podpory podtrzymujące dach. Kiedy rozebrali podpory, dach zapadł się miażdżąc dwóch złodziei i raniąc trzech innych. (21 czerwca 2007, Filipiny) Trzech przedsiębiorców planowało zarobić na kradzieży złomu. Weszli na teren dawnej bazy wojskowej USA i zobaczyli nagrodę w postaci porzuconego zbiornika na wodę. Olśnieni szybkim zyskiem, rzucili logikę na wiatr i zaczęli piłować nogi zbiornika. Zgadnijcie gdzie zbiornik upadł? Tak, prosto na złodziei. Ich płaskie ciała nie zostały zidentyfikowane. (31 lipca 1997) Dwóch nastolatków demontowało rozdzielnię elektryczną wyrywając ją z ziemi, kiedy ta przewróciła się. Najprawdopodobniej chcieli sprzedać aluminium na złom, ale nie zdawali sobie sprawy jaką rolę pełnią podpory w 50-metrowej wieży. Jeden z nich został zmiażdżony przez zapadającą się wieżę, drugi wyczołgał się na zewnątrz, smutniejszy lecz mądrzejszy. Darwin zastanawia się "Co ci wszyscy złodzieje robią, grają w samobójczą wersję Jenga? Ta cała kategoria może stać się wkrótce zbyt popularna, patrz: Rozbieranie stodoły. 4. Ciężka winda (27 czerwca 2007, Guadalajara, Meksyk) 24-letnia Jessica ćwiczyła w siłowni Hotelu Provicia, kiedy stwierdziła że potrzebuje czegoś z piętra niżej. Zamiast użyć telefonu, interkomu, albo po prostu zejść po schodach, stwierdziła że najlepszym urządzeniem komunikacyjnym jest otwarty szyb windy towarowej. Więc Jessica wetknęła głowę do szybu windy towarowej żeby krzyknąć do ludzi na dole. I w jakiś sposób nie zauważyła windy jadącej do góry. Gdyby winda jechała w dół, wkładając głowę do szybu nie mogła by jej zobaczyć. Ale, pomijając głupotę wkładania głowy do szybu, jak można nie zauważyć masy metalu nieuchronnie jadącej do góry? Ponieważ klatka windy i czaszka to twarde przedmioty, jeden z nich musiał ustąpić. Powiedzmy, że winda wygrała. Rodzina Jessiki tęski za nią. Pula genowa ludzkości nie. 5. Piwo i misie (19 sierpnia 2007, Serbia) Jak wiadomo alkohol osłabia ocenę sytuacji. Jak wiadomo dzikie, mięsożerne zwierzęta i ludzie nie idą w parze. Co się stanie kiedy połączymy wszystkie trzy? Przekonał się o tym 23-latek który niechcący nakarmił sobą Maszę i Miszę w Zoo w Belgradzie. Dyrektor Zoo powiedział po incydencie: "Tylko idiota wskoczyłby do klatki z niedźwiedziami". Nagie, zmaltretowane zwłoki mężczyzny zostały odnalezione w legowisku niedźwiedzi, razem z kilkoma telefonami komórkowymi, cegłami i dużą ilością puszek piwa. Ubranie nie było zniszczone, co sugeruje że rozebrał się dobrowolnie. Niedźwiedzie bojąc się że miał nieczyste intencje, czy też z niedoinformowania, wymierzyły sprawiedliwość na własną łapę. Później, Misza i Masza "reagowały nerwowo" kiedy dozorcy chcieli odzyskać ciało mężczyzny, ale w końcu przekonano je żeby oddały swoją smakowitą nagrodę. Nie wiadomo ile piw trzeba było dać za ciało. 6. Stój. Patrz. Słuchaj. Rzadki Podwójny Darwin. (12 września 2007, Tampa, Floryda) Wstęp: Kobieta wygrywa w miejscowym radiu dwa bilety na koncert. Nie może uwierzyć swojemu szczęściu: The Dave Matthews Band na żywo! Zaprasza swoją przyjaciółkę. Ale czeka je coś innego niż koncert... Następny poranek: mój kumpel, kierownik techniczny w amfiteatrze wygląda jak sama śmierć. Mówi mi że dwie kobiety zginęły wczoraj na koncercie. Jestem w szoku. Nic takiego nie zdarzyło się wcześniej w amfiteatrze. pytam o szczegóły. Poprzedni wieczór: 20:30, pada deszcz. Koncert się opóźnia. Dwie kobiety opuszczają miejsca żeby schować się przed deszczem. Zamiast wsiąść do jednego z bezpłatnych autobusów, idą "skrótem" przez 7-pasmową szosę międzystanową. Biegną sto metrów przez mokrą trawę, przeskakują 2-metrową siatkę która ogranicza drogę, dalej są trzy pasma ruchu, 2,5 metra pasa zieleni i kolejne 4 pasma. Oprócz tego kolejna dwumetrowa siatka, labirynt placu budowy garażu i długa wycieczka dookoła kasyna. W sumie cały skrót ma prawie kilometr. Co lepsze, darmowy bus czy szaleńcza wyprawa przez niebezpieczny teren? Mój kumpel który widział to, mówił że pierwszy samochód uderzył kobietę o 20:30, na pasie wolnego ruchu, gdzie światła samochodów widać z dużej odległości. Bezwład rzucił kobiety między samochody, każda została uderzona przez kolejne samochody. Żadna nie przeżyła obrażeń. Żeby było zabawniej, jedna z nich była "energiczną i obiecującą atletką" i wygrała dwa mistrzostwa w kraju w gimnastyce. Jak widać tężyzna fizyczna nie zastępuje starej, dobrej maksymy: "Stój. Patrz. Słuchaj. Albo jutro cię nie będzie." 7. Dobra robota (Broome, Australia) Kiedy pracujesz jako nurek na farmie pereł, masz do dyspozycji wiele sposobów żeby kopnąć w kalendarz. Mitchell Ether był moim głównym nurkiem przez kilka lat. Znany jako Sharky, był gościem do wszystkiego, bez strachu podejmującym ryzyko żeby skończyć robotę. Był luzakiem pośród kowbojów, wydawało się że oryginalne zakończenie to jego przeznaczenia. Dla przykładu - kiedyś przy pracy w zatoce Roebuck źle obliczył ilość paliwa potrzebną do kompresora pompującego powietrze dla nurków. Zamiast zrobić wszystko zgodnie z procedurą obejmującą ściąganie wszystkich na pokład i studzenie kompresora, Sharky próbował dolać paliwa do baku działającego od kilku godzin, rozgrzanego do czerwoności kompresora. Oczywiście rozlał część paliwa. Wybuch wartego 200 tysięcy dolarów, w pełni wyposażonego do zbierania pereł statku dzięki zapasowi paliwa i butlom tlenu do reanimacji było widać z pięciu kilometrów. Jakimś cudem Sharky zdążył wyskoczyć do wody i nic mu się nie stało. Jego i jego załogę zabrał kolejny statek. Pomimo tego incydentu, Sharky został szyprem na jednym z większych statków. Ciągle znajdował wymówki żeby używać starego sprzętu do nurkowania. Jedną z takich wymówek znalazł kiedy cuma zaplątała się w śrubę łodzi. Zamiast zawołać nurka, Sharky ubrał strój do nurkowania, odpalił kompresor, podłączył się do niego i zeskoczył z tyłu łodzi. Ale zapomniał wyłączyć silnik łodzi... Jego lina ratunkowa przeciągnęła go przez śrubę i zmarł w drodze do szpitala. Sharky nie miał żadnych dzieci, miał za to wyjątkowo pokręcone poczucie humoru. Mam nadzieję że wybaczy mi nadesłanie jego przypadku do Nagrody Darwina. Umarł robiąc to co robił przez całe życie... w biegu. 8. Polowanie na kreta (10 stycznia 2007, Niemcy Wschodnie) Próba usunięcia kretów z posesji przez 63-letniego mężczyznę skończyła się zwycięstwem kreta. Mężczyzna stwierdził że najlepszym sposobem na pozbycie się tych gryzoni z ziemi, będzie wbicie w glebę kilku metalowych prętów i podłączenie ich do pobliskiej linii wysokiego napięcia. Udało mu się bardzo skutecznie zelektryfikować cały grunt, włącznie z tym na którym stał. Mężczyznę znaleziono martwego na jego wakacyjnej działce niedaleko Bałtyku. Policja aby wejść na posesję musiała wezwać elektryka który odciął główny włącznik linii wysokiego napięcia. Nie wiadomo kiedy dokładnie zdarzenie miało miejsce, ale rachunek za prąd może stanowić pewną wskazówkę. 9. Trampolina z cysterny (24 czerwca 2007, Kolorado) Jeśli kochasz taniec i masz ochotę zatańczyć na cysternie z olejem, uważaj żeby nie palić przy tym papierosów albo jointów, albo bardzo szybko trafisz na bardzo dosłowne "Schody do nieba". Po wypaleniu kilku jointów i wlaniu w siebie pewnej ilości alkoholu w popularnym miejscu spotkań w Parku Narodowym Rout, dwóch nastolatków stwierdziło, że fajnie było by zatańczyć na niemal pustej cysternie na olej. Niemal pustej... Szeryf powiedział, że było kilka potencjalnych źródeł zapłonu. Nastolatkowie palili papierosy, niedaleko cysterny znajdowało się ognisko, a stepując na cysternie mogli skrzesać iskry które spowodowały zapłon oparów oleju. Niezależnie od tego co było zapłonem, wybuch cysterny wyrzucił to co za życia było 17-letnim Samuelem i 19-letnim Christopherem na 130 metrów. 10. Większa bezwładność (23 czerwca 2007, Ilinois) Dwóch Chilijczyków ćwiczyło swój refleks grając w "tchórza" z pociągiem. Który wytrzyma najdłużej przy nadjeżdżającym pociągu? O północy konkurs został rozstrzygnięty. Zwycięzca, nazywający się zresztą odpowiednio, Patrick Stiff (Stiff - sztywny) stracił życie. Pociąg jechał dalej, maszynista nie zauważył że kogokolwiek potrącił. 11. Rozbieranie stodoły (14 stycznia 2007, Augusta, Zachodnia Wirginia) Stawianie nowej stodoły to wysiłek całej społeczności, wspólnej celebracji pracy. Rozbiórka dla odmiany to bardziej samotniczy wysiłek. Trójka przyjaciół postanowiła rozebrać starą, sfatygowaną stodołę pewnego rześkiego zimowego popołudnia... Rozbiórka stodoły to drewno do pocięcia. Odpalenie piły łańcuchowej wydaje się sensowne. Mniej sensowne wydawało się zastanowienie nad tym, które słupy podtrzymują dach. Minimalna zdolność przewidywania pozwoliłaby pechowemu drwalowi uniknąć jego śmiertelnego problemu. Wszystko było świetną zabawą, dopóki dach nie postanowił posłuchać grawitacji. Jako nagrodę pocieszenia można potraktować fakt, że nieboszczyk z pewnością skutecznie rozebrał stodołę. 12. Słonie są ciężkie (2007, Indie) Wzmożona aktywność górnicza i deszcze spodowały sporo przeprowadzek wśród dzikich zwierząt. W ciągu kilku miesięcy migrujące słonie zabiły 11 osób w południowowschodnich indiach. Grupa czterech dziennikarzy zdecydowała się przeprowadzić wywiad ze zbójeckimi słoniami. Poszli szukać ich do lasu. Pieszo. Słonie są duże. Bardzo duże i bardzo szybkie. Jak pokazały ostatnie ofiary w ludziach, człowiek nie jest w stanie przegonić słonia. Ale dziennikarzom zdawało się że legitymacja prasowa daje im ochronę. Mając dobrego nosa do newsów, dziennikarze wytropili te niedobre słonie. Które, jak się zdaje, nie miały ochoty pozować do zdjęć. Zdenerwowane błyskami flashy słonie rzuciły się na pechowych paparazzi, cudem zabijając tylko jednego. Jego zwłoki zostały tak dokładnie wdeptane w ziemię że nie dało się ich odzyskać. 13. Elektroniczne fajerwerki (1 stycznia 2007, Holandia) Pierwsza Nagroda Darwina 2007 roku trafia do Serge Sluijters?a, 36 lat, który uważał, że pochylanie się nad nielegalnymi, profesjonalnymi fajerwerkami i podpalanie elektronicznego zapłonu zapalniczką jest całkiem sensowne. Ogień spowodował natychmiastowe odpalenie, zabijając pirotechnika-amatora przy akompaniamencie spektakularnego wybuchu na niebie. Serge kupił fajerwerki legalnie w Belgii i przewiózł je nielegalnie do Holandii. Jego ojciec zaprzecza jakoby Serge był osobą beztroską, twierdząc że zawsze przykładał uwagę do swych czynów. Naoczny świadek powiedział reporterom "Jego twarz zniknęła. Jeśli ktoś straci twarz, wiesz że to coś poważnego. Co roku kolejny idiota ginie odpalając fajerwerki. Prosimy wszystkich czytelników żeby trzymali swoje swędzące paluszki z dala od materiałów wybuchowych! 14. Laptop ciągle działał! (26 luty 2007, Kalifornia) 29-letni Oscar jechał Autostradą 99 niedaleko Yuba City kiedy Honda Accord którą prowadził zjechała na przeciwległy pas i zderzyła się z Hummerem. Pasażerowie Hummera odnieśli niegroźne obrażenia. Patrol policji stwierdził, że laptop Oscara ciągle pracował, włączony do gniazda samochodowej zapalniczki. "Kierowanie pojazdem to nie najlepszy moment na ćwiczenie podzielności uwagi" skomentował oficer policji. Oscar nie był sam. W ubiegłym roku 510 kierowców w Kaliforni było ukaranych za nieuważną jazdę z powodu używania telewizora, wideo lub komputera podczas jazdy. Ale tylko on zmniejszył dzięki temu pulę wadliwych genów. Oscar był nauczycielem informatyki. Może jego przypadek nauczył kogoś, żeby nie łączyć surfowania po informacyjnej autostradzie z surfowaniem po asfaltowej autostradzie. 15. Fatalne uszczelnianie (10 marca 2007, Szkocja) James, 26 lat, pracował przy budowie domu kiedy nagle trafił na niedziałający pojemnik z pianką izolacyjną. Złapał go i potrząsnął, kiedy pojemnik wybuchł a jego dolna część wbiła się w klatkę piersiową Jamesa na 15 centymetrów. Spowodowało to ogłoszenie alarmu ostrzegającego potencjalnych nabywców pianki tej marki przed potencjalnie śmiertelnymi skutkami dekompresji opakowań. Jednak alarm odwołano kiedy okazało się, że z jakiegoś powodu James ogrzewał 500-ml puszkę pianki zawierającą sprężony gaz palnikiem. -------------------- |
![]() |
![]() ![]() ![]() |
popOrange skin © 2005 Orange Pop Design, Skin by Chris Y